
Jak wielu autorów fantasy, uważa że wszystko co świeże i zaskakujące
zostało już napisane, a kolejne dzieła są jedynie naśladownictwem starych
pomysłów. Jak mówi:
„Wszystko
już zostało kiedyś wymyślone. Jednak nie zupełnie zostało napisane w tej samej
kombinacji. A szczególnie w tym gatunku częścią wyzwania i radości z pisania
jest budowanie na czymś, co było już stworzone niegdyś.”
Autorka
pisze według konspektu, ale gdy podczas pisania coś pójdzie nie tak:
„Zmagam
się z kilkoma fragmentami, a potem proszę mojego wydawcę o przedłużenie terminów.
Tak naprawdę zdarzyło się to tylko raz, gdy byłam bliska zakończenia Głosu bogów. Zdałam sobie
sprawę, że przegapiłam możliwość umieszczenia dwóch bohaterów w zabawnej
sytuacji, więc dodałam sobie po prostu na to trochę czasu. Musiałam jednak
przeredagować tylko kilka rozdziałów, nie całą książkę. A pozostałe moje powieści
pisałam według konspektu, który przygotowałam na samym początku, co naprawdę się
w tych wypadkach sprawdziło, oczywiście z maleńkimi zmianami w czasie bieżącej
pracy nad tekstem.”
Źródło: "Rozmowy z autorami" lubimyczytać.pl