niedziela, 23 kwietnia 2017

"Sekretne życie pisarzy" czyli co w trawie piszczy?

Czy interesuje was sekretne życie pisarzy? Bo jest taka okazja, żeby dowiedzieć się, co w trawie piszczy, dzięki książce Shannon McKenna i Joni Rendon pt. „Sekretne życie pisarzy”. Jak głosi podtytuł, poznamy „skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury”. Ale nie tylko. W końcu w życiu pisarza sporą część zajmuje jednak… pisanie. Tajemnice prywatne pisarzy rzutują wszak na ich twórczość. Książka zawiera „listy, quizy i demaskatorskie opowieści”. Tajemnice odsłaniają przed nami: Arthur Miller, T.S. Elliot, F. Scott Fitzgerald, Lew Tołstoj, Ernest Hemingway, Norman Mailer, Lord Byron, Gustave Flaubert, Simone de Beauvoir, Anais Nin, Tennessee Williams, D.H. Lawrence, James Joyce, Karen Blixen, Daphne du Maurier, Emily Dickinson, Edith Wharton, Karol Dickens, Oscar Wilde, Wolter, Virginia Woolf, Sylvia Plath, AgathaChristie, Gertrude Stein, Rober Louis Stevenson… i jeszcze nie wszystkich wymieniłem.
Na przykład:
Normana Mailera wydawca usprawiedliwiał, twierdząc, że gwałtowność i agresja tegoż pozwalają mu zebrać się na odwagę, by pisać. Zofia Tołstoj przepisywała "Wojnę i pokój" siedem razy. Powieści Virginii Woolf ujrzały światło dzienne w niemałym stopniu dzięki jej mężowi, Leonardowi, który latami utrzymywał ją przy życiu. Gertruda Stein zyskała wzięcie, gdy dopuściła do głosu swoją partnerkę, Alice B. Toklas.
Można by zadać pytanie: czy powstałaby powieść "Czuła jest noc", gdyby nie kryzys małżeński Fitzgeralda podczas pobytu na południu Francji albo czy T.S. Eliot stworzyłby ponury świat "Ziemi jałowej", gdyby nie znalazł się na skraju szaleństwa za sprawą chorej psychicznie żony?

Shannon McKenna i Joni Rendon „Sekretne życie pisarzy”
wyd. Muza 2015r.


środa, 12 kwietnia 2017

Jonas Jonasson - zakochany w tytule

Szwedzki pisarz Jonas Jonasson znany z bestsellerowej powieści Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął zadebiutował w wieku 47 lat, właśnie tą powieścią.
W wywiadzie dla magazynu „PaperMint” przyznaje, że przez wiele lat nosił w sobie pomysł na debiutancką powieść, zanim zdecydował się przelać ją na papier.
https://www.nieprzeczytane.pl/Stulatek-ktory-wyskoczyl-przez-okno-i-zniknal,product323440.html?abpid=1719&abpcid=134&abpid=1719&abpcid=134Mówi:„Miałem w głowie co najmniej dwadzieścia różnych pomysłów, a po stulatka sięgnąłem chyba ze względu na tytuł powieści. Jak tylko go wymyśliłem, od razu się w nim zakochałem. Pomyślałem, że chciałbym przeczytać powieść o takim tytule. Tylko najpierw musiałem ją napisać.”
Autor wszystko postawił na jedną kartę:
„Coś zawsze stało mi na drodze do pisania, aż pewnego dnia wyskoczyłem prze moje własne okno – sprzedałem wszystko, co miałem, przeprowadziłem się do Szwajcarii nad jezioro Lugano i skończyłem moją powieść. Skąd taka decyzja? Po prostu uznałem, że nadszedł właściwy czas, żeby to zrobić.”
Co za poświęcenie, determinacja i odwaga.
I pamiętajcie, nigdy nie jest za późno na pierwszą książkę.

Źródło: Magazyn "PaperMint" luty 2012r.

piątek, 31 marca 2017

Andrzej Pilipiuk - archeo dla pisarza?



„Fantastyczny” (nie tylko z racji obranego kierunku prozy) pisarz Andrzej Pilipiuk, znany z cyklu powieści o „Jakubie Wędrowyczu” czy „Oko jelenia”, również jest twórcą 19 tomów Pana Samochodzika, które pisał pod pseudonimem Tomasz Olszakowski.  Skoro zdemaskowaliśmy Pana Pilipiuka, dodajmy, że z wykształcenia jest archeologiem, o czym wspomina w jednym z wywiadów:
„Do pisania książek, poza biegłą znajomością języka polskiego, niezbędna jest bardzo szeroka wiedza interdyscyplinarna. Studiowałem archeologię. Pozwoliło mi to liznąć trochę historii, trochę etnografii, poznałem też metody badawcze – jak czegoś nie wiem, umiem to sobie wyszukać.”
Czyli w jakimś stopniu studia przydały się do pracy twórczej. Ale… jakie studia dla pisarza? Otóż:
„Przyszłemu pisarzowi doradzałbym studiowanie nauk humanistycznych oraz uczęszczanie na wykłady z innych dziedzin. Oraz intensywne rozwijanie własnych zainteresowań i pasji.”
No to jeszcze trzy inne rady dla pisarzy od „fantastycznego” pisarza:
1. Zastanów się, czy na pewno tego chcesz. Jeśli chcesz, podejdź do tego poważnie i konsekwentnie.
2. Najtrudniej napisać pierwsze 10 książek.
3. Zakochane nastoletnie fanki w tym zawodzie nie istnieją. Zostań muzykiem.
    Ad.3 Są pisarze którzy byli kiedyś muzykami, ale o tym innym razem 🌝

czwartek, 6 października 2016

Trudi Canavan - wszystko już wymyślono



http://webep1.com/Zobacz/To?a=3742&mp=521&r=L3N6dWthai8_YXV0b3I9VHJ1ZGkrQ2FuYXZhbg2&aff=2Australijska pisarka fantasy Trudi Canavan od czasu wydania bestsellerowej Trylogii Czarnego Maga jest jednym z najpoczytniejszych autorów w Wielkiej Brytanii, Australii i w USA. W samej Wielkiej Brytanii sprzedano ponad 600 tysięcy egzemplarzy pierwszej części trylogii.
Jak wielu autorów fantasy, uważa że wszystko co świeże i zaskakujące zostało już napisane, a kolejne dzieła są jedynie naśladownictwem starych pomysłów. Jak mówi:
„Wszystko już zostało kiedyś wymyślone. Jednak nie zupełnie zostało napisane w tej samej kombinacji. A szczególnie w tym gatunku częścią wyzwania i radości z pisania jest budowanie na czymś, co było już stworzone niegdyś.”
Autorka pisze według konspektu, ale gdy podczas pisania coś pójdzie nie tak:
„Zmagam się z kilkoma fragmentami, a potem proszę mojego wydawcę o przedłużenie terminów. Tak naprawdę zdarzyło się to tylko raz, gdy byłam bliska zakończenia Głosu bogów. Zdałam sobie sprawę, że przegapiłam możliwość umieszczenia dwóch bohaterów w zabawnej sytuacji, więc dodałam sobie po prostu na to trochę czasu. Musiałam jednak przeredagować tylko kilka rozdziałów, nie całą książkę. A pozostałe moje powieści pisałam według konspektu, który przygotowałam na samym początku, co naprawdę się w tych wypadkach sprawdziło, oczywiście z maleńkimi zmianami w czasie bieżącej pracy nad tekstem.”

Źródło: "Rozmowy z autorami" lubimyczytać.pl