Wracam do "Wakacyjnej szkoły pisania" ale tym razem "jak pisać?" w punktach opowie Grażyna Plebanek.
Każdy człowiek ma potrzebę opowiadania różnych historii. Nie każdy lubi je jednak zapisywać. Ten blog jest dla tych, którzy marzą o pisaniu i chcieliby kiedyś zobaczyć swoją książkę w druku albo przynajmniej opowiadanie w jakimś periodyku. Wszystko przed nami. Ja też o tym marzę. Dlatego zbieram tutaj materiały potrzebne do pisania: cenne porady, książki o pisaniu wydane w Polsce, wydawnictwa w których jest szansa dla debiutantów itd. Czas na spełnienie swoich marzeń. Zapraszam.
piątek, 24 kwietnia 2015
piątek, 17 kwietnia 2015
David Mitchell - powieści zrobione z opowiadań

„Opowiadania łatwiej się pisze. Szybciej osiąga się
spełnienie i satysfakcję. W ciągu kilku tygodni mogę napisać opowiadanie i zakończyć
okrzykiem „Tak! Co dalej, co dalej…”. Zupełnie jak wspinanie się na górę
etapami. Jeśli lecisz na szczyt niczym Superman, możesz się łatwo zniechęcić i
poddać. Kiedy wspinasz się krok po kroku, to dodajesz sobie co chwila odwagi:
„Teraz jestem tu, teraz jestem tu…”. Wszystkie powieści są zrobione z opowiadań
– tylko sposób, w jaki są one ze sobą połączone, czasem jest subtelny, a czasem
nie.”
„„Atlas Chmur” składa się z sześciu opowiadań, które
napisałem jedno po drugim. Podczas pisania wiedziałem jednak, w którym miejscu
nastąpi cięcie, kiedy dane opowiadanie zostanie przerwane i zacznie się
następne. Wiedziałem, jak będzie wyglądać gotowa książka.”
„Atlas chmur” to powieść, która nie trzyma się struktury
liniowej powieści:
„…struktura nie podlegała innowacjom przez pierwsze 200
lat istnienia powieści. Dominowała struktura liniowa – a, b, c, d, koniec. To
zostawia duże pole do popisu, a odkrywanie nowych rzeczy sprawia mi
przyjemność. Jednak rezygnacja ze struktury liniowej musi być zawsze
uzasadniona, nowa struktura musi współgrać z tematem.”
A oto rada dla piszących od Mitchella:
„Przejmuj się tylko pisaniem, a nie byciem dobrym.
Staniesz się dobry po prostu pisząc. Po prostu pisząc.”
Źródło: http://esensja.stopklatka.pl
czwartek, 9 kwietnia 2015
Paweł Huelle - książki są częścią naszej biografii

„Pisanie to nie
jest przyjemność. To jest praca, która czasami daje przyjemność. Marzyłem o
zupełnie innych zawodach, pisarzem stałem się przez przypadek. Wołałbym być
stolarzem, który robi piękne meble na zamówienie. Albo ogrodnikiem. Oba te
zawody łączą dwie rzeczy, które są dla mnie niesłychanie ważne, a mianowicie
praktyczność i piękno. Zarówno stół, krzesło, jak i ogrody są praktyczne i
potrzebne, a przy tym mogą być piękne, a wręcz metafizyczne.”
Jego narzędzia
pisarskie:
„Zwykle pisałem na komputerze, ale teraz ze względu na
niedowidzące oko coraz częściej piszę ręcznie. Ale potem i tak muszę siąść do
komputera i to przepisać. Chociaż bardzo lubię pisać piórem. To jest pisanie
wolniejsze. To jest pióro, stalówka, atrament... Najchętniej piszę brązowym.”
Kiedy siada do pisania:
„Kiedy mam już ułożoną całą historię. To jest oczywiście
zgubne. To jest przeciwko mnie, bo jak już wymyślę całą historię, to mi się nie
chce już jej zapisywać. Bo niby po co? Tylko dla pieniędzy i dla wydania.
Uwielbiam pisać opowiadania. Nie cierpię pisać powieści.”
W swoich powieściach Huelle przywołuje teksty znanych pisarzy
takich jak Dostojewski, Grass, Hrabal czy Rilke:
„Uważam, że ważne dla nas książki są częścią naszej
biografii. Tak samo jak miłość, rozwód, dzieci, niespłacone kredyty. To część
naszego życia. I mamy nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek je przywoływać i
z nich korzystać.”
Źródło: http://www.elle.pl i http://ksiazki.onet.pl
sobota, 4 kwietnia 2015
środa, 1 kwietnia 2015
Pisarze jajcarze

Pewnego dnia syn Alexandra Dumasa zobaczył go czytającego książkę, która wydawała
się go całkowicie absorbować. Z ciekawości zapytał ojca co to za
książka.
- To naprawdę fascynująca powieść! - odrzekł pisarz. - Nie mogę się doczekać, jak skończą się losy bohaterów.
- A kto jest autorem? - zapytał syn.
-Ja! Sam to napisałem! - odpowiedział pisarz.
- To naprawdę fascynująca powieść! - odrzekł pisarz. - Nie mogę się doczekać, jak skończą się losy bohaterów.
- A kto jest autorem? - zapytał syn.
-Ja! Sam to napisałem! - odpowiedział pisarz.
***
Twórca Sherlocka Holmesa, Sir Arthur Conan Doyle, lubił dowcipkować. Mówi się, że raz wysłał
telegram do 12 znajomych - ludzi o dużym znaczeniu i przy władzy.
Telegram głosił: "Znikaj jak najprędzej, tajemnica wydała się." W ciągu
24 godzin cała dwunastka wyjechała z kraju.
***
Oscar Wilde został raz zapytany przez dziennikarza, których 10 sztuk jest według niego najlepszych jakie stworzyła literatura.
- Nie mogę podać dziesięciu sztuk - odpowiedział autor - napisałem tylko sześć.
- Nie mogę podać dziesięciu sztuk - odpowiedział autor - napisałem tylko sześć.
***
Do miasteczka przyjechał w czasie wakacji na spotkanie
autorskie znany pisarz. Odpowiadając na pytania uczestników spotkania,
wyjaśnił między innymi, że pisząc swoje poczytne książki zawsze stosuje
zasadę "czterech wątków":
- W każdej mojej powieści jest wątek religijny, arystokratyczny, erotyczny i kryminalny.
Obecna na tym spotkaniu polonistka miejscowej szkoły zapamiętała to wyznanie pisarza i zaraz po wakacjach zadała swoim uczniom wypracowanie z czterema wątkami.
Klasowy prymus już po kilku minutach oddał kartkę z wykonanym zadaniem. Polonistka odczytała tekst:
- "Matko Boska!!! (wątek religijny) - krzyknęła hrabina (wątek arystokratyczny). Jestem w ciąży (wątek erotyczny) ... ale z kim??? (wątek kryminalny).
- W każdej mojej powieści jest wątek religijny, arystokratyczny, erotyczny i kryminalny.
Obecna na tym spotkaniu polonistka miejscowej szkoły zapamiętała to wyznanie pisarza i zaraz po wakacjach zadała swoim uczniom wypracowanie z czterema wątkami.
Klasowy prymus już po kilku minutach oddał kartkę z wykonanym zadaniem. Polonistka odczytała tekst:
- "Matko Boska!!! (wątek religijny) - krzyknęła hrabina (wątek arystokratyczny). Jestem w ciąży (wątek erotyczny) ... ale z kim??? (wątek kryminalny).
***
U pewnego pisarza pojawił się diabeł:
- Jesteś beztalenciem. Nigdy nie napiszesz niczego, co będzie poczytne.
Ale mogę zaoferować ci swoją pomoc. Będziesz pisał pięć bestsellerów
rocznie przez najbliższe pięć lat. Każdy z nich sprzeda się w milionowym
nakładzie. Staniesz się sławny i bogaty. Ale za to umrą wszyscy
członkowie twojej rodziny. Zastanów się...
Pisarz zaczął rozmyślać:
- Hmmm... pięć bestsellerów rocznie... umrą wszyscy z rodziny... Jeszcze
raz... pięć rocznie przez pięć lat to razem dwadzieścia pięć poczytnych
książek... ale rodzina... wszyscy umrą... Nie rozumiem gdzie tu haczyk?
:-) :-) :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)