czwartek, 22 czerwca 2017

Nigdy nie jest za późno na debiut


O tym, że nigdy nie jest za późno na pisanie, przekonuje Elizabeth Gilbert następującymi słowami:
„Pisanie nie jest jak taniec czy modeling; to nie jest coś, gdzie - jeśli przegapiłeś to w wieku 19 lat - jesteś już skończony. Nigdy nie jest za późno. Twoje pisanie będzie lepsze tylko wtedy, gdy będziesz starszy i mądrzejszy. Jeśli piszesz coś pięknego i ważnego, i właściwa osoba to odkryje, wtedy znajdzie się miejsce dla twojej książki na półkach całego świata - w każdym wieku. Przynajmniej spróbuj.”
Przykładem późnego debiutu może być Sam Savage, który opublikował swoją pierwszą powieść pt. „Firmin. Przygody wielkomiejskiej szumowiny” mając 66 lat. Powieść jest wspaniała i została przetłumaczona na wiele języków.
Przytoczę tutaj słowa angielskiej pisarki Rose Tremain: „Nigdy nie zaczynaj książki, gdy czujesz, że chcesz ją zacząć. Zawsze trochę to odwlecz.” Dodam od siebie: byle nie za długo :-)
Jeżeli uważasz, że jest już za późno, nie masz racji. Ale jeżeli jesteś młody, nie odkładaj na jutro tego, co możesz zrobić dziś :-)

2 komentarze:

  1. No jasne, że nigdy nie jest za późno na debiut. Wydaje mi się, że może problem jest zupełnie przeciwny i w przypadku niektórych pisarzy debiut odbył się zbyt wcześniej. Najpierw trzeba mieć o czym napisać, coś przeżyć, doświadczyć, a dopiero potem warto dzielić się ze światem swoimi przemyśleniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno doświadczenie robi swoje.

      Usuń