Każdy człowiek ma potrzebę opowiadania różnych historii. Nie każdy lubi je jednak zapisywać. Ten blog jest dla tych, którzy marzą o pisaniu i chcieliby kiedyś zobaczyć swoją książkę w druku albo przynajmniej opowiadanie w jakimś periodyku. Wszystko przed nami. Ja też o tym marzę. Dlatego zbieram tutaj materiały potrzebne do pisania: cenne porady, książki o pisaniu wydane w Polsce, wydawnictwa w których jest szansa dla debiutantów itd. Czas na spełnienie swoich marzeń. Zapraszam.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
czwartek, 22 stycznia 2015
Kazuo Ishiguro - manipulacja czytelnikiem
Urodzony w Nagasaki brytyjski pisarz japońskiego
pochodzenia, Kazuo Ishiguro, w wywiadzie dla Newsweeka powiedział bez ogródek:
„Pisarstwo u podstaw zakłada manipulowanie czytelnikiem.
Każdy pisarz to manipulator. Tu chodzi o kwestie wykonania. Możesz to zrobić
prostacko, kładąc przed tym, kto cię czyta, wszystko, kawa na ławę. Albo zmusić
do analitycznego myślenia, układania w całość tego, co się wydarzyło. Zresztą,
od smutku wolę melancholię. Urodziłem się w Japonii, a tam kultura jest
niezwykle melancholijna. Nawet samurajskie filmy Kurosawy są głęboko
melancholijne, podobnie jest z kinem akcji o gangsterach jakuzy Takeshi Kitano.
Melancholia płynie w naszych żyłach. W polskich filmach też jej sporo –
pamiętam filmy Wojciecha Hasa czy pierwsze rzeczy Romana Polańskiego, które miały
w sobie ten dojmujący smutek.”
Manipulacja czytelnikiem wychodzi mu najwyraźniej bardzo
dobrze, skoro zgarnął za nią kilka prestiżowych nagród. Jednak ma świadomość,
że jest melancholijnym pisarzem:
"Wiem, że krytycy mówią o mnie, że jestem smutasem i piszę
przeraźliwie przygnębiające książki. Dowcip polega na tym, że smutek to jedna z
rzeczy najtrudniejszych do opisania. Pewnie, że możesz zabić wszystkich
bliskich bohatera, wsadzić go na wózek inwalidzki lub zarazić śmiertelną
chorobą i efekt przygnębienia czytelnika masz murowany. Ale pisanie dobrych
smutnych historii nie polega na łatwym manipulowaniu postacią czy wrzucaniu jej
w banalnie smutne życiowe sytuacje. Gdy to robisz z bohaterami, idziesz na
łatwiznę. Manipulujesz czytelnikiem na najniższym z możliwych poziomów i
tworzysz kolejną niewyszukaną mutację brukowego melodramatu czy telenoweli.
Przez całą swoją pisarską karierę próbuję unikać smutku wynikającego właśnie z
tych prostackich zabiegów. Tak jak i za wszelką cenę unikam pisania z założenia
smutnych powieści.”
Jego najsłynniejsza powieść "Okruchy dnia"
została sfilmowana, a w główne role zagrali: Anthony Hopkins i Emma Thompson.
Anthony Hopkins tak się zaangażował w rolę, że podczas przygotowań zwrócił się
do wieloletniego kamerdynera w Pałacu Buckingham o udzielenie niezbędnych
wskazówek. :-)
Źródło: http://kultura.newsweek.pl
czwartek, 15 stycznia 2015
Kuczok - pisarze nie mówią pięknie

Jego powieść „Gnój”
została w 2004 r. uhonorowana nagrodą „Nike” a rok wcześniej „Paszportem
Polityki”. Pisze powieści, poezję, eseje, opowiadania.
W wywiadzie dla gazety Wyborczej ściąga
zasłonę tajemniczości z zawodu pisarza: „Czasem w ciągu
dnia przyjdzie do głowy tylko jedna niegłupia refleksja, ale to już rasowemu pisarzowi
wystarczy, żeby wokół niej wytańczył parę zgrabnych stron. Nie łudźmy się,
pisarze nie myślą tak gęsto przez całe dnie ani też nie mówią tak pięknie, jak
piszą. Ba, zwykle nawet piszą gorzej, niż to by wynikało z ich książek - nigdy
nie należy zapominać o doniosłej roli redaktorów. Pisarz to jedna z tych
profesji, w której sprawne udawanie mądrzejszego od siebie jest niezbędnym
warunkiem powodzenia.”
Jak każdy pisarz,
Kuczok boi się blokady pisarskiej, radzi więc, jak z nią się zmagać:
„To straszliwie dusi, ale im więcej, im częściej się pisze, tym trudniej wpaść w twórczy kryzys. Dlatego pisarz nie powinien sobie robić zbyt długich wakacji. Ręka musi być stale rozpisana, wtedy wszystko gra. Długotrwała laba rozleniwia, umysł wtedy gnuśnieje, a stąd już tylko krok do śmiertelnie niebezpiecznej acedii.”
„To straszliwie dusi, ale im więcej, im częściej się pisze, tym trudniej wpaść w twórczy kryzys. Dlatego pisarz nie powinien sobie robić zbyt długich wakacji. Ręka musi być stale rozpisana, wtedy wszystko gra. Długotrwała laba rozleniwia, umysł wtedy gnuśnieje, a stąd już tylko krok do śmiertelnie niebezpiecznej acedii.”
„Ale należy
pamiętać, że literatura powstaje dopiero w procesie lektury: pisarz może sobie
a muzom skrobać nawet najbardziej szatańskie wersety, ale do tego, by jego
dzieło stało się faktem literackim, potrzebny jest jeszcze choć jeden
czytelnik.”
Źródło: http://wyborcza.pl/
piątek, 9 stycznia 2015
10 zasad powieści detektywistycznej Chandlera

1. Powieść kryminalna musi mieć wiarogodne umotywowaną
ekspozycję, jak i rozwiązanie.
2. Powieść kryminalna musi być logiczna, gdy chodzi o
metody zabójstwa i metody wykrywania sprawców.
3. Powieść kryminalna musi być realistyczna, gdy chodzi o
postacie, miejsce akcji i nastrój, musi dotyczyć autentycznych ludzi w
autentycznym świecie.
4. Powieść kryminalna prócz elementu zagadki musi również
zawierać wartości fabularne.
5. Wątek powieści musi być zakamuflowany w prosty sposób,
żeby wyjaśnienie, które występuje we właściwym czasie, też nie było zbyt
zawiłe.
6. Powieść musi zwieść średnio-inteligentnego czytelnika.
7. Ujawnione rozwiązanie musi wydawać się rozwiązaniem
jedynym i bezapelacyjnym.
8. Powieść kryminalna nie może silić się na ogarnięcie
wszystkiego naraz.
9. W powieści kryminalnej przestępca musi zostać tak czy
owak ukarany.
10. Powieść kryminalna musi być w sposób rzetelny uczciwa
wobec czytelnika.
Chandler sam trzymał się tych reguł a efekty są
fenomenalne. Stworzył niezapomnianą postać detektywa Philipa Marlowa –
detektywa z krwi i kości.
W liście do Jamesa Sandoe, krytyka literackiego, pisał: „Według
mnie, niektórzy pisarze odczuwają przymus używania wyszukanych zwrotów, żeby
zrekompensować braki pewnych naturalnych emocji. Nie czują nic, są eunuchami
literackimi i dlatego ratują się zagmatwaną frazeologią, aby udowodnić jak są
nietuzinkowi.”
Źródło: R. Chandler "Mówi Chandler" 1983r.
Subskrybuj:
Posty (Atom)