Każdy człowiek ma potrzebę opowiadania różnych historii. Nie każdy lubi je jednak zapisywać. Ten blog jest dla tych, którzy marzą o pisaniu i chcieliby kiedyś zobaczyć swoją książkę w druku albo przynajmniej opowiadanie w jakimś periodyku. Wszystko przed nami. Ja też o tym marzę. Dlatego zbieram tutaj materiały potrzebne do pisania: cenne porady, książki o pisaniu wydane w Polsce, wydawnictwa w których jest szansa dla debiutantów itd. Czas na spełnienie swoich marzeń. Zapraszam.
sobota, 31 grudnia 2016
czwartek, 6 października 2016
Trudi Canavan - wszystko już wymyślono

Jak wielu autorów fantasy, uważa że wszystko co świeże i zaskakujące
zostało już napisane, a kolejne dzieła są jedynie naśladownictwem starych
pomysłów. Jak mówi:
„Wszystko
już zostało kiedyś wymyślone. Jednak nie zupełnie zostało napisane w tej samej
kombinacji. A szczególnie w tym gatunku częścią wyzwania i radości z pisania
jest budowanie na czymś, co było już stworzone niegdyś.”
Autorka
pisze według konspektu, ale gdy podczas pisania coś pójdzie nie tak:
„Zmagam
się z kilkoma fragmentami, a potem proszę mojego wydawcę o przedłużenie terminów.
Tak naprawdę zdarzyło się to tylko raz, gdy byłam bliska zakończenia Głosu bogów. Zdałam sobie
sprawę, że przegapiłam możliwość umieszczenia dwóch bohaterów w zabawnej
sytuacji, więc dodałam sobie po prostu na to trochę czasu. Musiałam jednak
przeredagować tylko kilka rozdziałów, nie całą książkę. A pozostałe moje powieści
pisałam według konspektu, który przygotowałam na samym początku, co naprawdę się
w tych wypadkach sprawdziło, oczywiście z maleńkimi zmianami w czasie bieżącej
pracy nad tekstem.”
Źródło: "Rozmowy z autorami" lubimyczytać.pl
środa, 28 września 2016
Robert Ludlum - pisanie ze złości

W czasopiśmie „Writers Digest” objaśniał, skąd czerpie
pomysły:
"Zaczynam od rzeczy, która mnie oburza, która wzbudza
we mnie piekielną złość. Myślę, że dobra powieść powstaje właśnie ze złości.
Szukam czegoś, co miałoby realne podstawy. Szperam w najnowszej historii
usiłując znaleźć zdarzenie, sytuację, które aczkolwiek oficjalnie wyjaśnione,
dałyby się wyjaśnić inaczej."
wtorek, 20 września 2016
Co z dialogiem?
Dialog niejednemu pisarzowi spędza sen z powiek. Co
zrobić, aby był jak najbardziej naturalny?
Rafał A. Ziemkiewicz radzi:
"Osobną sprawą są dialogi. Tutaj słuch potrzebny
jest autorowi bardziej niż w którymkolwiek innym momencie pracy. Dialog nie
może być drętwy. Musi brzmieć tak, jakby ludzie mówili naprawdę. Słuchaj rozmów
- w domu, na uczelni, w autobusie. Zwróć uwagę, że każdy mówi nieco inaczej, i
postaraj się uchwycić, na czym ta inność polega. Na pewno szybko zauważysz, że
język mówiony (...) zapisany dosłownie, staje się bełkotem. A jednak dialogi
nie mogą też być zrobione językiem "pisanym". Jaki stąd wniosek? Ano, taki, że musisz je podstylizować na język mówiony.
Musisz dobierać słowa tak, aby pozostawały zrozumiałe, a zarazem brzmiały jak
spisane z taśmy magnetofonowej. Nie zapominając przy tym, że każdy z bohaterów
musi mówić po swojemu".
A oto kilka prawd:
Ludzie nie wygłaszają długich monologów. Wręcz
przeciwnie, czują się nieswojo, jeśli to tylko oni przemawiają przez długi czas.
Jeśli mimo to chcesz, by Twój bohater wygłosił monolog, musisz dać mu po temu
poważny powód.
Aby uczynić dialog realistycznym warto też pamiętać, że
ludzie podczas rozmowy zwykle nie mówią pełnymi zdaniami i nie zawsze
cenzuralnie.
Ludzie nie potrafią precyzyjnie werbalizować swoich
uczuć. Rozmowy są nieprzewidywalne, ponieważ ludzie nie zawsze mówią o tym, co
jest naprawdę ważne. Choć czasami dopiero podczas rozmowy uświadamiają sobie,
co ich naprawdę gnębi.
piątek, 9 września 2016
W.G. Sebald - eksperymentujcie
Na warsztatach z pisania w 2001r. W.G. Sebald uczył, że pisanie
polega na odkrywaniu rzeczy w inny sposób niedostrzegalnych. Kilka wskazówek z
tych warsztatów:
1. Eksperymentujcie, ale pozwólcie czytelnikowi być
częścią tego eksperymentu. Piszcie o mętnych sprawach, ale piszcie o nich w
przejrzysty sposób. Zdarza się, że napisanie części tekstu w niejasny sposób ma
swoje zalety.

2. Zachęcam was:
kradnijcie tyle, ile się da. Nikt się nie zorientuje.
Prowadźcie notes z fragmentami, ale nie zapisujcie
szczegółów, a kiedyś, po latach, gdy wrócicie do tych zapisków, będziecie mogli
potraktować je jak swoje pomysły, i to bez poczucia winy.
3. Jeśli uważnie się przyjrzycie, u każdego pisarza
dostrzeżecie błędy. I to powinno dać wam nadzieję. Im lepiej zidentyfikujecie
te błędy, tym lepsi będziecie w unikaniu ich.
4. Czasem musicie coś wyolbrzymić, opisać coś okrężnie. I
dzięki temu odkryjecie coś innego.
5. Pozwólcie innym pracować dla was. Nie róbcie
wszystkiego sami. Proście ludzi o informacje i wykorzystujcie bez skrupułów to,
co wam powiedzą.
A na deser wskazówka Andrzeja Pilipiuka: "Pisarz nie
musi być pracoholikiem. Ale jeśli chcecie coś osiągnąć musicie przyjąć program
minimum - 3 strony dziennie. Dzień po dniu przez pierwsze 10 lat."
Pocieszające ;-)
środa, 31 sierpnia 2016
Sceny i sequele - wg Dwighta V. Swaina

Muszą być punkty kulminacyjne i oddechy, góry i doliny, sinusoida. Dlatego Dwight V. Swain, autor podręcznika pisania, dzieli opowieść na: sceny - w których bohater przeżywa konflikt i sequele - czyli tzw. jednostki przejściowe łączące dwie sceny.
Z czego składa się więc opowieść? Z następujących po
sobie scen i łączących je sequeli. Kiedy to opanujemy, pisanie pójdzie nam dużo
łatwiej.
Scena - to jednostka w której bohater przeżywa konflikt.
Sequel - jednostka przejściowa łącząca dwie sceny Scena jest działaniem a
sequel odpoczynkiem. W sequelu można pokusić się o retrospekcje, pokazać emocje
itd. Bohater ma czas na przemyślenia. Scena to akcja, nie może być za krótka
(ok. 4 stron). Można dzielić je na rozdziały.
Ważne jest tempo powieści. Kiedy robi się nuda i
dłuuużyzna należy wzmocnić sceny. Jeżeli akcja robi się za szybka i mało
prawdopodobna wydłużamy sequele.
Źródło: książka http://pisarze.blogspot.com/2011/01/warsztat-pisarza.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)